Dresy? Chwila, co? Wyjrzałam przez okno, na ulicy stała dwójka chłopaków i patrzyła się na mnie.
- Chodzi ci o Al'a i Cherry'ego? - Spytałam zdziwiona unosząc brew w górę.
- Znasz tych dwóch?
- To moi kumple ze studiów! Żadne tam dresy, oni tylko udają takich koksów, ale tak naprawdę to mili goście, tylko trzeba z nimi pogadać. Wyglądają na groźnych, ale są w porządku, a pod postacią zwierząt są tylko sarną i polną myszką.
- Zdążyłem się przekonać. - Mruknął Kaito podnosząc się z podłogi.
- Ej słuchaj...bo jeszcze jest wcześnie, a ty tu nowy to...co byś powiedział na spacer po mieście? - Powiedziałam i uśmiechnęłam się przeczesując włosy ręką.
Kaito? Dawno nie było, ale nagle naszła mnie wena i jest XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz