- No cześć, wróciłam... - Powiedziałam wchodząc do kuchni i odkładając torbę z zakupami na blat. Po chwili popatrzyłam na Kaito, który siedział na podłodze z wytrzeszczonymi oczami, i Marybeth, która starała się nie zaśmiać. - Co mnie ominęło...?
Kaito? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz