Miałam szczęście, bo Kiseki spała, pewnie gdyby to usłyszała to źle by to się skończyło.
- Albo gdybyś chciał... - Tutaj się zarumieniłam i spojrzałam na niego nieśmiało. - To mógłbyś razem ze mną wychowywać Ayato, jak swoje własne dziecko...
Kaito??? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz