Dosłownie ODLECIAŁ do kuchni. On ma naprawdę coś nie tak z głową, czy co?
- Nikogo nie zjadłam, idioto. - Warknęłam, starając się nie zaśmiać. Złapałam go za nadgarstek i opuściłam jego rękę w dół, przy okazji wyrywając mu łyżkę. - Po raz kolejny powtarzam, nikogo nie zjadłam, ani nie jestem agentką. Po prostu jestem w ciąży, wewnątrz mnie rośnie małe dziecko. Dotrze to do ciebie, czy mam ci to dokładnie wytłumaczyć?
Kaito? XDDD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz