- KURDE, CZEMU NIKT MI NIE MÓWI ŻE JEST JUŻ PO CZTERNASTEJ?! - Krzyknęła nagle Kiseki, wyłączając kuchenkę, wybiegając z kuchni i w biegu chwytając kurtkę. - IDĘ DO PRACY, WRÓCĘ WIECZOREM, PA! - I wyszła z domu zatrzaskując drzwi.
- To już po czternastej? - Spojrzałam na zegarek. W pół do trzeciej, kurde. - Kurczę pieczone blade...Kaito, zaopiekujesz się małą? Za pół godziny mam rozmowę o pracę, to daleko i nie mogę się spóźnić! - I nie czekając na jego odpowiedź, wstałam, założyłam buty i kurtkę. - Wrócę wieczorem, to pa! - I wyszłam.
Kaito? XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz