Czyli nie mówi, okej.
Skąd miałem to niby wiedzieć, no nie?
- Aha. - powiedziałem. - Ale jak to? Rozumie, ale nie mówi? To... dziwne. - mruknąłem. Ja rozumiem i mówię. Czemu dziecko nie potrafi zrobić tego samego? Nigdy tego nie zrozumiem. No ale się zdarza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz