Kewin zasnął na kolanach Eleonory. Wyglądał tak zabójczo uroczo. Usiadłam obok nich na kanapie, kładąc dwie herbaty na stoliku. Ciężko było mi się oprzeć pogłaskaniu małego, ale jakimś cudem udało mi się trzymać ręce przy sobie.
- Jest na prawdę uroczy~. - Szepnęłam, patrząc jak mały przebiera łapkami przez sen. Takie urocze~!
Kaiteł, Eleonora? <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz