- Ciiii już spokojnie... - Wyszeptałam czule, przeczesując ręką jej jasne włoski. - Wszystko dobrze...
I wtedy w drzwiach stanął...Kaito. Minę miał wkurzoną bardzo, ale już po chwili czule się uśmiechnął, podchodząc do Ayato. Gdy ta tylko go zobaczyła, przytuliła się do niego najmocniej jak umiała.
ZBYT SŁODKO.
Kaito? <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz